|
Artykuł ten, jak i zarazem tutorial może posłużyć jako doskonałe wprowadzenie przy tworzeniu kształtu noża naszych marzeń. Osobiście uważam, że dobry projekt jest tym, czym dobrze zaorana i posiana ziemia – powinna wydać dorodne plony i wspaniałe zbiory. „Przygotowanemu los sprzyja...” jak mówi porzekadło.
CorelDRAW może być doskonałą alternatywą dla tych, którzy nie mają zdolności manualnych i z rysowaniem u nich nie za dobrze. A wystarczy przeczytać parę pozycji poświęconej grafice komputerowej, żeby tworzyć cuda bez dotykania ołówka. Mało tego, wcale nie trzeba posiadać wybujałej fantazji, żeby tworzyć kształty, które oceniane będą z wstawkami och... i ech...! Dawno temu jak jeszcze robiłem praktykę czeladniczą, kowal, który wszystkiego mnie uczył powiedział mi, abym nigdy nie ważył się kopiować innych. Zapamiętałem sobie to bardzo dobrze, ale za razem, miałem bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Nigdy nie podobały mi się kształty przeze mnie stworzone. Teraz już wiem, że tak jest prawie zawsze, bo zawsze jest coś do poprawki. Sztuka to powiedzieć sobie stop! przestać wprowadzać poprawki i iść na kompromis. Opisany tutaj sposób tworzenia kształtu noża jest moją własną koncepcją, jaką stosuję (pewnie nie tylko ja) i uważam, że od tego powinien zacząć laik. Jeśli już zdecydowaliśmy się nad ostrzem naszych upodobań i wypatrzyliśmy je u którego kolwiek ze światowych producentów noży. To czas wybrać zdjęcie, które zrobione jest w jak najlepszej perspektywie. Najlepiej, żeby było płaskie, czyli zrobione pod kątem prostym do przedmiotu. Ot tak jak na poniższej fotografii. Skupmy się zatem na owym nimravusie. Po zainstalowaniu CorelDRAW (CD) – moja wersja to akurat CorelDRAW 12 - otwieramy program i dajemy w menu na PLIK – NOWY. Rozmiar kartki możemy wybrać dowolny przy pomocy opcji w lewym górnym rogu (fot.1)., Jeżeli nóż nie przekracza 25cm to najlepiej ustawić sobie format A4. Unikniemy późniejszych problemów z drukowaniem. Jednostkę miary dobrze jest ustawić w milimetrach a kartkę w pozycji POZIOMO. Idziemy dalej... Czas wprowadzić do programiku fotkę naszego upragnionego noża. W tym celu wchodzimy do Menu PLIK – IMPORTUJ i podajemy ścieżkę dostępu do pliku fotki. Pare kliknięć mychą i zakreśleniu obszaru wielkości ukazuje się nam nożyk (fot.2). Klikamy w środek fotki (w ten czarny krzyżyk) i zmienia się nam opcja na OBRACANIE ELEMENTU. Najepiej będzie, gdy postaramy się go obrócić jak najbardziej w poziomie poprzez narożnikowe strzałki. Nie wielu ludzi lubi pracować w pochyle, prawda?! Ja też! Także po wykonaniu tej operacji skupiamy się na fotce i linijce znajdującej się nad ekranem roboczym. Przydałoby się teraz zeskalować fotkę do rozmiarów właściwych naszego noża. Idziemy myszką w lewy górny narożnik tam gdzie zaczyna się układ współrzędnych dla linijki pionowej i poziomej wciskamy kwadracik i nie puszczając przyciągamy kursor do czubka naszego noża (fot.3).  W tym momencie czubek wskazuje nam początek linijki poziomej i pionowej. Klikamy na fotkę i poprzez narożnikowe strzałki przeciągamy fotkę, co chwila sprawdzając na linijce wymiary klingi, rękojeści itd. Oczywiście precyzja co do milimetra nie będzie taką prostą sprawą, choć jeśli ktoś to potrafi to pięknie – trening czyni mistrza. W późniejszej fazie obrabiania i tak będą wprowadzane korekty. Także nie trzeba martwić się dokładnym wymiarem na tym poziomie. Mamy wstępnie zwymiarowany rysunek. Zabieramy się w takim razie za nanoszenie linii. Ale uprzednio dla bezpieczeństwa zablokujemy fotkę. Klikamy prawym przyciskiem myszy na foto i dajemy opcje ZABLOKUJ OBIEKT. Teraz przyda nam się przybornik znajdujący się po lewej stronie ekranu. Ale zanim to zrobimy wejdźmy jeszcze do menu WIDOK i zaznaczmy opcję PRZYCIĄGAJ DO OBIEKTÓW. Klikamy na RYSUNEK ODRĘCZNY (czwarta ikonka od góry) przybornika i nanosimy proste - o tak (fot.4). Linia składa się z 3 odcinków połączonych węzłem. Trzeba pamiętać aby tak łączyć odcinki aby tam gdzie skończyliśmy jeden odcinek wychodził z niego następny. Jeśli już mamy linię to możemy określić jej grubość (fot.4) oraz kolor (w dolnym prawym rogu) dla lepszej widoczności. Będzie się ona nam odróżnić od krawędzi fotki noża. Jak zauważyliście.. dokonujemy kopii rękojeści nimravusa. Po praktyce u kowala stwierdziłem, ze plagiat wcale zły nie jest jeśli tylko umiemy odpowiednio przeinaczyć to i owo. Z drugiej strony jest to właśnie droga do spełnienia marzeń. Dalej... W menu WIDOK odznaczamy opcje PRZYCIĄGAJ DO OBIEKTÓW. W przyborniku po lewej klikamy na ikonke KSZTAŁT i zaznaczamy nasze 3 odcinki. Dla każdego z trzech odcinków musimy nadać opcję W KSZTAŁT (prawym przyciskiem myszy). No i zabieramy się za wyginanie, naginanie, odginanie itd. Aż nam się pokryje linia z krawędzią... jak najdokładniej (fot.5). Pamiętając, że kiedy dodajemy kolejne odcinki to robiąc to z opcją PRZYCIĄGAJ DO OBIEKTÓW. Natomiast kiedy wyginamy owe odcinki to tą samą opcję dobrze jest odkliknąć - wtedy zachowamy maksymalną operatywność. Ostatecznie otrzymamy coś takiego (fot.6) Na tym etapie zakończymy prace z fotką jako podkładem (prawy przycisk myszy ODBLOKUJ OBIEKT i USUŃ). Marzenie marzeniem, ale jeśli nie chcemy skończyć za kratkami za totalny plagiat marząc w tym momencie już tylko o wolności to wysilmy się troszeczkę przy tworzeniu samej klingi. Oczywiście na podobnej zasadzie możemy skopiować kształt klingi jakiegoś fajowego noża. Inwencje pozostawiam do wyboru. Ja posłużę się własną koncepcją. Przy tworzeniu klingi pomocne nam będą dwie ikonki z przybornika RYSUNEK ODRĘCZNY i KRZSZTAŁT. Oczywiście możliwości programu są znacznie większe, ale dla początkującego niech te dwie będą bazą. Na pewno z menu WIDOK przydadzą się opcje PRZYCIĄGAJ DO OBIEKTÓW i PRZYCIĄGAJ DO SIATKI. Trochę zabawy ale efekt tego jest taki (fot.8). Dla dokładności warto wystawić sobie siatkę (menu WIDOK - SIATKA). Będziemy mogli lepiej orientować się w długościach i mieć w połączeniu z opcją PRZYCIĄGAJ DO SIATKI pewnego rodzaju prowadnice. Kiedy już praca nasza osiągnie stan ostateczny. Wystarczy rozmieścić obiekt poprzez zaznaczenie jego całości i umieszczenie w obrębie kartki (A4). Ja dla pewności powielam sobie rysunek 4-krotnie, żeby nie marnować wolnej przestrzeni na druku a nóż się do czegoś jeszcze przyda. I dopiero drukuje. Później już tylko nożyczki do łapki i jak nasze przodki mazowszanki-wycinanki odkrawamy zbędną ilość celulozy. Dumny jestem z tego, ze pracuję w ten sposób. A własnemu kowalowi (pozdrawiam) na dzień dzisiejszy mówię - NIE! Nie miał pan racji. Kopiować to raz, że oddać hołd przepięknemu dziełu twórcy a dwa, że powielanie i wzorowanie się na tym kształcie jest wyróżnieniem dla autora. Dla mnie to tylko zaleta. Chociaż utworzyć swój niepowtarzalny i jeszcze nie odkryty kształt i tym samym zasłużyć na miano hołdu... to jest dopiero wyzwanie. Zabierajcie się do pracy bo nagroda jest tego warta. |